Odwiedziło nas
1273436 gości

   





Tolerancja

Tolerancja - jak jej nauczyć dziecko?

Nikt nie rodzi się rasistą. Zadbajmy o to, by nasze dziecko wiedziało, że inny nie znaczy gorszy.

Dzieci nie rodzą się z negatywnym nastawieniem do ludzi innej rasy. Widać to u dzieci wychowywanych w środowisku, w którym mogą się stykać z różnymi ludźmi - o odmiennym pochodzeniu czy kolorze skóry. Niestety, w Polsce trudno znaleźć takie środowisko...
Dzieci kochane są ufne 
Małe dzieci zakładają, że ludzie są dla siebie nawzajem dobrzy. Są przekonane, że życie polega na zabawie, że pełne jest radości i przyjemności. Szczęśliwe dzieci są pogodne, radosne i zazwyczaj ufne wobec świata i innych.
Dzieci mają również wrodzone poczucie sprawiedliwości - często zdarza się, że protestują głośno i buntują się, gdy ktoś w ich obecności jest traktowany źle lub niesprawiedliwie. Kiedy czytamy maluchowi bajkę, nie musimy tłumaczyć, kto jest zły, a kto dobry - kilkulatek sam doskonale to wie i cieszy się, gdy dobro zostaje nagrodzone, a zło ukarane. To dziecięce poczucie sprawiedliwości dotyczy także zwierząt. Dla dziecka jest zupełnie naturalne, że ratuje pszczołę czy dżdżownicę z opresji, "bo jej mama będzie płakać". Współczuje wszystkim istotom żywym.
Szacunek rodzi szacunek
Mały człowiek w naturalny sposób odczuwa szacunek dla innych. Nie trzeba go tego uczyć. Pod jednym warunkiem - że sam doświadczył szacunku ze strony dorosłych. Jeżeli dziecko ma poczucie własnej wartości, to nie tylko nie ulegnie postawie rasistowskiej, ale też będzie się sprzeciwiało, gdy zobaczy, że ktoś kogoś prześladuje czy poniża. Jeśli więc zależy nam na tym, by maluch traktował innych z szacunkiem, sami musimy go nim obdarzać.
Szacunek dla dziecka przekłada się na zalecenia praktyczne:

Nie oceniaj
Doceniaj dziecko za to, że jest, a nie za to, jakie jest czy co robi (albo czego nie robi).
Nie przyklejaj mu etykietki. Unikaj oceniania go jednym słowem i generalizowania, nawet jeżeli to słowo wydaje się neutralne. Mówiąc: "On jest taki nieśmiały", "To nasza mała królewna", sprowadzasz dziecko do jakiejś jego pojedynczej cechy, tracąc z pola widzenia całego człowieka.
Tym bardziej raniące są dla dziecka etykiety negatywne ("to mała jędza", "ten nasz maruda") - są one absolutnie niedopuszczalne.
Wspieraj ciekawość
Dziecko chce wiedzieć, poznawać, dociekać. Jeśli pyta, dlaczego jedni są biali, a inni czarni, nie strofuj go, nie mów, że to niegrzecznie. Dziecko opisuje, a nie ocenia. To zrozumiałe, że szczególnie obchodzą go ludzie, że zastanawia się, w czym są różni, a w czym podobni. Ciesz się, że ma otwartą głowę i interesuje się tym, co widzi. Jeśli na słowo "czarny" zareagujesz tak, jakby dziecko powiedziało coś niewłaściwego, to przekazujesz mu negatywną ocenę nie tylko słowa, ale i samego faktu bycia czarnym.
Nie porównuj
Dziecko nie jest przedmiotem, dlatego nie można go porównywać z innymi. Auta mają swoje parametry - jedne są szybsze, inne bardziej ekonomiczne. Można też porównywać ceny w sklepie albo programy partii politycznych. Ludzi nie.
Dlatego wbrew pozorom wcale nie jest dobrze mówić dziecku, że jest: "najlepsze" czy "najmądrzejsze". Takie określenia są krzywdzące dla innych, a ponadto nieprawdziwe. Zawsze przecież znajdzie się ktoś szybszy czy mądrzejszy. Po co więc pielęgnować iluzje?
Ucz etyki w praktyce
Pokazuj dziecku, jakie postępowanie jest nie do zaakceptowania i dlaczego. Rozmawiaj o bohaterach filmów i książek, pytaj dziecko, jak postąpiłoby na ich miejscu.

Staraj się nie mówić, o nikim, że jest zły. Czy rzeczywiście można to o kimś powiedzieć z całkowitą pewnością? Ilu jest ludzi złych do szpiku kości?
Jeśli mówimy o kimś, że jest zły, dziecko może się bać, że samo zostanie za takie uznane. Łatwo mu także będzie wmówić, że źli są inni (Romowie, Żydzi, Niemcy, itp.). A jeśli pyta, dlaczego ktoś poszedł do więzienia, to zdecydowanie lepiej mu powiedzieć: "ponieważ zrobił komuś krzywdę", niż "ponieważ to zły człowiek".

Pozwól wyrażać uczucia
Pamiętaj, że dziecko ma prawo do swobodnego wyrażania uczuć. Także do płaczu i krzyków.
Taka ekspresja pomaga pozbyć się napięcia i przykrych uczuć, które dzieci przeżywają na co dzień - choćby dlatego, że my, dorośli, robimy rzeczy, które im się nie podobają. Na przykład wychodzimy do pracy... Mały człowiek ma prawo okazać, co czuje i myśli na ten temat (ale to nie znaczy, że mamy zmienić decyzję).
Kiedy gwałtowne uczucia przeminą, na nowo odkryje urodę życia. Tłumienie jego uczuć, lekceważenie ich, zaprzeczanie im ("przestań, przecież wcale nie jest ci smutno") albo wmawianie mu, że czuje coś innego, niż naprawdę czuje ("o co ci chodzi, przecież lubisz ciocię"), dowodzi braku szacunku.
Nie używaj przemocy
Nigdy nie wolno dziecka uderzyć, popchnąć, spoliczkować ani potrząsać nim. Nie mamy prawa go ośmieszać, poniżać, wyszydzać, krytykować ani oskarżać.
Tego rodzaju emocjonalna przemoc nie tylko pozostawia trwały ślad w psychice dziecka, ale też uczy je, że silniejszy może znęcać się nad słabszym. A poza tym, jeśli rodzice źle traktują dziecko, to wyrasta ono w przekonaniu, że widocznie na to zasłużyło, bo jest "złe". I zacznie się zachowywać zgodnie z tym mniemaniem o sobie.
Nieszczęśliwe i upokarzane w dzieciństwie dzieci niosą swoje zranienie w świat i gdy tylko poczują własną siłę, starają się upokorzyć kogoś innego. Jakże często tym innym jest Inny. Czyli człowiek o innym kolorze skóry, innym wyznaniu czy pochodzeniu.

Dawaj dobry przykład
Żadne dziecko samo z siebie nie uważa, że jest kimś lepszym tylko dlatego, że ma taki, a nie inny kolor skóry, taki, a nie inny kształt oczu. Takiej postawy uczy się od starszych, od dorosłych, także od rodziców.
Dlatego uważajmy na język, jakim posługujemy się na co dzień. Czy nie jest to przypadkiem język ksenofobii i nietolerancji. Jeśli używamy takich słów jak "czarnuch", "żydek", "arabus" czy "żółtek", sami dajemy dziecku zły przykład. To są słowa agresywne, pogardliwe, niosące ładunek negatywnych emocji. Dziecko słucha nas i uczy się...
Dziecko nie identyfikuje się z żadną rasą, póki nie skończy 8-10 lat. Przedtem zauważa różnice między ludźmi, ale nie ocenia ich.
Tolerancji uczymy się w domu
Rozmawiajmy z dziećmi o różnicach między ludźmi, wystrzegając się tonu oceniającego, wartościującego. Sądy, w których oceniamy innych na podstawie koloru skóry, to stereotypy. Nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Jeśli chcemy, by nasze dzieci nie kierowały się uprzedzeniami, sami także nie możemy się nimi kierować.
Pokazujmy dziecku, że różnorodność jest wartością, porozmawiajmy o waszej rodzinie, o tym, jak różni ludzie składają się na nią.
Bądźmy wrażliwi na ewentualne sygnały nietolerancji u dziecka. Jeśli słyszymy, że dziecko używa sformułowań rasistowskich - reagujmy.
Pomagajmy dziecku rozwijać empatię i wczuwać się w położenie innych.
Pozwalaj doświadczać
Nic nie zastąpi - żaden wykład, żadna pogadanka umoralniająca - prawdziwego doświadczenia.

Dlatego ważne jest, by dziecko miało do czynienia z ludźmi innych kultur i innych kolorów skóry. Żyjąc w naszym kraju, który jest tak jednorodny etnicznie, warto się postarać, by dziecko miało kontakt z dziećmi romskimi, żydowskimi, arabskimi. Jak to zrobić? Można korzystać z okazji, jakie daje Dzień Uchodźcy, w którym organizuje się spotkania z imigrantami, a oni sami prezentują swoją kulturę, muzykę, kuchnię. Można pokusić się o wyprawę na wschodnią granicę Polski, gdzie do dziś żyją jeszcze potomkowie Tatarów i stoją zabytkowe meczety. Można pojechać do Przysuchy, Leżajska czy Lelowa wtedy, gdy zjeżdżają tam z całego świata pobożni chasydzi, by modlić się na grobie swoich nauczycieli.
Im wcześniej dziecko ma okazję poznać ludzi innych ras i kultur, tym większa szansa, że wyrośnie na osobę tolerancyjną.

Źródło: www.edziecko.pl

 

12 Grudnia 2017
Imieniny obchodzą:
Adelajda, Aleksander,
Dagmara
Do końca roku szkolnego zostało 191 dni.












©Społeczna Szkoła Podstawowa STO im. ks. Jana Twardowskiego w Ostrołęce 2007 | Na górę