Odwiedziło nas
1335902 gości

   





Lekcja w Muzeum
Dnia 25 kwietnia 2008 roku w piątek klasa IV i przedstawiciele kółka history
cznego pod opieką pani Anety Zyśk wyruszyli do muzeum. Tego dnia o godz. 13.00 miała się odbyć wcześniej zaplanowana lekcja muzealna.
Droga trwała około 30 minut. Zrobiliśmy sobie przerwę przy Pomniku Czwartaków. Stąd już prosto udaliśmy się do muzeum. W muzeum przywitały nas bardzo miłe panie. Najpierw zapoznaliśmy się z wystawą czasową pt. „Kultura Węgierska”. Później obejrzeliśmy wystawę stałą o starej Ostrołęce. Zaciekawiła nas historia o przypadkowym włączeniu się alarmu podczas odkurzania cennego obrazu. Podobały nam się również mundury żołnierzy oraz galeria sztuki Kultury Kurpiowskiej. Podziwialiśmy piękną kapliczkę z drewna nadjedzoną przez korniki, obrazy i zabytkowe krzyże. Zajęcia skończyły się około godziny 15:00.
Bardzo nam się podobała lekcja historii w muzeum. Mamy nadzieję, że pani zrobi nam jeszcze kiedyś prezent w postaci podobnych zajęć.

Dominika Rakoczy
i Julia Truszkowska
- uczennice klasy IV


Czytaj całość
 
Warsztaty ceramiczne klas starszych
Dnia 24 kwietnia 2008 roku, o godzinie 8:00 spod budynku Społecznej Szkoły Podstawowej w Ostrołęce wyjechaliśmy na wycieczkę do Mostówki.
Jechaliśmy autokarem. Podróż trwała około dwóch godzin. Na miejscu naszym oczom ukazały się dwa duże domy. Na podwórku już czekały na nas miłe panie, które zajmowały się prowadzeniem zajęć. Zaraz po nas przyjechała kolejna wycieczka. Gdy weszliśmy do jednego z domów, zostaliśmy rozdzieleni na grupy, po 8-12 osób. Jedna z pań wytłumaczyła nam jak malować glinianą figurkę. Potem każde z dzieci dostało misia lub kota do pomalowania i ozdobienia oraz wybrane przez siebie farby akrylowe. To była świetna zabawa! Oczy robiliśmy złotą, czarną lub srebrną konturówką. Po skończeniu pracy otrzymaliśmy „dokładki” – czyli małą krówkę, aniołka lub kurę. Je też mogliśmy pomalować. Po sprzątnięciu kubeczków z wodą, pędzelków i farb, panie opowiedziały o glinie i nam ją rozdały. Najciekawsze było usłyszeć, że im więcej lepimy z gliny, tym bardziej staje się ona twarda. Według planu każde dziecko musiało wykonać minimum dwie prace. Mogły to być na przykład miseczki, dzbanki oraz płaskorzeźby i nie tylko. Gdy wszyscy ukończyli swoje dzieła i posprzątali po sobie, mogliśmy wyjść na dwór. Na początku usiedliśmy na drewnianych ławeczkach i patrzyliśmy jak panie przygotowują dla nas kiełbaski na grillu. Po chwili każdy miał w ręce swoją porcję i ją ze smakiem zajadał. Potem mogliśmy pójść do sklepiku z pamiątkami. Po obkupieniu się zaczęliśmy się bawić – chłopcy grali w piłkę, a dziewczyny skakały na skakankach. Wszyscy się świetnie bawili. W trakcie przebywania na podwórku, panie zorganizowały dla nas pokaz baniek mydlanych. Wszystkim się to bardzo podobało, bo to były niezwykłe bańki – bardzo duże. Na dworze spędziliśmy około dwóch godzin. Potem nastąpiło sprzątanie papierków i pakowanie. Pod bramę podjechał nasz autokar. Wsiedliśmy do niego, a razem z nami pani, która organizowała zajęcia. Podziękowała nam za tak mile spędzony czas i oznajmiła, że figurki i „dokładki” są zapakowane w gazety i kartony i jadą razem z nami w bagażniku do Ostrołęki. Dodała, że nasze gliniane dzieła dojadą w ciągu dwóch tygodni. Bardzo się ucieszyliśmy. Droga powrotna trwała krócej niż poprzednio – około jednej godziny i trzydziestu minut. Pod szkołą już czekali na nas rodzice. Gdy wysiedliśmy, dostaliśmy nasze prace i wróciliśmy do swoich domów.
Bardzo podobała mi się ta wycieczka. Z wielką chęcią pojadę jeszcze raz do Mostówki, aby dowiedzieć się więcej o technikach malowania figur z gliny. Spędziłam tam bardzo ciekawy dzień. Mój kot i krówka stoją w moim domu na parapecie, a jak na nie patrzę to wspominam mile spędzony czas w pracowni i na podwórku razem w kolegami i koleżankami.

Julia Truszkowska, uczennica klasy IV
 
Wycieczka do Mostówki
      W czwartek pojechaliśmy na warsztaty ceramiczne do Mostówki.
Kiedy dotarliśmy na miejsce najpierw przywitaliśmy się z paniami, które miały prowadzić z nami zajęcia. Następnie wysłuchaliśmy informacji, które dotyczyły m.in. planu zajęć, sztuki ceramicznej oraz metod malowania . Potem przystąpiliśmy do prac ręcznych. Na początku mieliśmy malować koty lub misie. Przed zdobieniem figurek dostaliśmy farby i dwa pędzle – pierwszy gruby do pokrycia dużej powierzchni, a drugi cienki do robienia ozdób. Przy malowaniu i ozdabianiu było dużo zabawy. Wszystkie posążki były bardzo piękne i kolorowe. Gdy już kończyliśmy prace pani przyniosła nam dodatkowo błyszczącą farbę w kolorze srebrnym , złotym i miedzianym. Tymi kolorami mieliśmy wykończyć nasze figurki. Po skończeniu dostaliśmy jeszcze dodatkowo do pomalowania tzw. „dokładki” - krówkę, aniołka lub kurę. Ja wybrałam krówkę. Miał to być prezent dla mojego brata. Następnie przyszedł czas na lepienie z gliny. Pierwszą rzecz, którą mieliśmy wyczarować z kawałka zimnej masy, było serce lub kubek dla mamy. Potem mogliśmy robić, co nam się podobało. Niektórzy lepili zwierzątka,, a jeszcze inni naczynia albo ludziki. Nie było to łatwe, ponieważ im dłużej gniotło się glinę, tym bardziej stawała się ona twarda i zaczynała się kruszyć . Jednak wszyscy dali sobie radę. Trzeba było też pamiętać , aby przed złączeniem ze sobą poszczególnych kawałków posmarować je płynną gliną. W przeciwnym razie części naszych figurek poodpadałyby. Po zakończeniu wszystkich robót wyszliśmy na dwór, aby zjeść przepyszne kiełbaski. Na zakąskę dostaliśmy chleb, ketchup i musztardę. Następnie chętne osoby poszły do sklepiku z pamiątkami i jedzeniem. Był on mały , więc na raz mogło tam wejść nie więcej jak pięć osób. Po jakimś czasie przyszedł czas na zabawy . Ja skakałam z moimi koleżankami na skakance, a inni grali w piłkę lub się ganiali. Było świetnie. Panie zrobiły też pokaz baniek mydlanych, które były ogromne i długie. Najbardziej podobały się one maluchom. W końcu nadszedł czas powrotu do domu. Wzięliśmy koty , misie i pozostałe prace . Nasze gliniane wyroby zostawiliśmy na miejscu, by wypalono je w piecu. W przeciwnym razie byłyby miękkie jak plastelina. Niechętnie pożegnałam się z Mostówką, ale trzeba było pojechać do domu. Po powrocie długo wspominałam spędzone tam chwile.

Wiktoria Sumara uczennica klasy IV


 
Koncert laureatów

Koncert flecistek

Z niecierpliwością czekałam na dzień, w którym pojedziemy na Koncert Laureatów Zespołów Instrumentalnych. Pani Ewa Szelkowska – Woźniczko oznajmiła nam, że wyjedziemy 25.04.08 r. o godzinie 6:45. Tego dnia wraz z koleżankami czekałyśmy o ustalonej porze, przed szkołą, na autobus. W tym ważnym dniu towarzyszyły nam pani dyrektor Katarzyna Kossakowska i oczywiście pani Ewa Szelkowska- Wodniczko. O godz. 9:15 byłyśmy już na miejscu. Akademia Muzyczna im. Fryderyka Chopina nie zmieniła się prawie wcale przez ten długi rok. Od razu po wejściu do Akademii poszłyśmy się przebrać w suknie. Następnie udałyśmy się do sali koncertowej, gdzie odbyła się próba generalna. Czułam, że gra poszła okropnie, gdyż pomyliłam się wiele razy. Przerażała mnie wielkość sali oraz ilość publiczności zgromadzonej na widowni.
Po próbie nasza pani dyrygentka zrobiła nam kilka zdjęć przed występem. Gdy zegary wybiły godzinę 11:30 rozpoczął się koncert finałowy. Kiedy nadeszła nasza kolej bałam się, że zawładnie mną trema, jednak pani Ewa dodawała wszystkim otuchy. W czasie występu byłam bardzo skoncentrowana, myślałam tylko o grze na flecie i wyszło całkiem dobrze. Tak stwierdziła pani dyrektor, która trzymała za nas kciuki siedząc na widowni. Po wykonaniu utworów przez wszystkie zespoły nadeszła chwila na werdykt i rozdanie nagród. Na początku ogłoszono wyróżnienia, miejsca III i II. Czułam, że zajęłyśmy I miejsce, ale nie miałam pewności czy pucharowe. Gdy wywołano nasz zespół na scenę i wręczono puchar, ucieszyłam się niesamowicie. Byłam zadowolona i dumna z siebie i zespołu. Po rozdaniu nagród każda z nas została sfotografowana z pucharem. Później pojechałyśmy do restauracji,, Pizza Hut” i tam zjadłyśmy obiad.
Droga powrotna minęła spokojnie, ponieważ byłyśmy zmęczone tym dniem. Mam nadzieję, że w następnym roku również zagramy w finale.

Dorota Jabłońska

Czytaj całość
 
Mistrzostwa Polski w Zapamiętywaniu

W dniach 19 - 20 kwietnia br. 25 uczniów Zespołu Szkół STO w Ostrołecebrało udział w Otwartych Mistrzostwach Polski w Zapamiętywaniu w Warszawie.Konkurs zorganizował Instytut Narodowej Edukacji wraz z Akademią ECCE HOMO XXI, Instytutem Geofizyki PAN oraz Zespołem Szkół PRO FUTURO. W konkursie wzięło udział ok. 200 uczniów,  w tym 25 uczniłów naszej szkoły w trzech kategoriach wiekowych:

Czytaj całość
 
Warsztaty ceramiczne

31 marca 2008 klasy I-III udały się na warsztaty ceramiczne do Mostówki.

Uczniowie wraz z wychowawcami budzili swą twórczość tworząc gliniane przedmioty, rośliny, postacie i malując w najróżniejsze wzory duże, ceramiczne koty.

Byliśmy zachwyceni spotkaniem z artystami, klimatem pracowni, fachowością i świetną organizacją zajęć. Nasze żołądki wypełniły smakowite kiełbaski z ogniska. Oczy cieszyły wytwory rąk własnych, pracowników galerii, a także pokaz mydlanych baniek.

Już dziś zapowiedzieliśmy się na kolejne warsztaty, a wszystkich zachęcamy do kontaktów z „żywą sztuką”.

Image 

 
Konkurs plastyczny dla przedszkoli

Zespół Szkół Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Ostrołece podjął inicjatywę zorganizowania konkursu plastycznego dla ostrołęckich przedszkoli i ooddziałów klas "0" pod hasłem"

"Bawmy się wspólnie, patrzmy na siebie także sercem".


 

Czytaj całość
 
Wojewódzki Przegląd Zespołów Instrumentalnych

Nic nie zapowiadało takiego sukcesu. Dnia 27 marca 2008 r. dziewięcioosobowy szkolny zespół fletowy "Letizja" wyruszył do Warszawy na Wojewódzki Konkurs Szkolnych Zespołów Instrumentalnych.

Czytaj całość
 
Sprawdzian klasy 6
Dnia 8 kwietnia 2008 r. uczniowie klasy szóstej szkoły podstawowej pisali test kompetencji. Sprawdzian rozpoczął się o godzinie 900  i jak co roku, obejmował wiadomości z różnych przedmiotów.
 
««  start « poprz. 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 nast.  » koniec »»



19 Lipca 2018
Imieniny obchodzą:
Alfred, Arseniusz,
Lutobor

Wakacje!!!













©Społeczna Szkoła Podstawowa STO im. ks. Jana Twardowskiego w Ostrołęce 2007 | Na górę